Styl
Rock
Album
Blizny wojowników
[Verse 1]
Złote światła w pustych oknach,
cienie tańczą na ścianach snów,
ktoś przelicza swoje życie
na cyfry, sukces i ból.
Lustra mówią: „jesteś piękny”,
świat odpowiada: „bądź kimś”,
ale cisza w środku pyta,
czy masz jeszcze w sobie sens.
Bo możesz mieć wszystko, a nie mieć nic,
gdy serce zamykasz na klucz…
[Chorus]
Nie to, co masz — mówi kim jesteś,
nie twarz, nie blask, nie talent i styl.
Lecz każdy gest, gdy nikt nie patrzy,
każde „zostań”, każde „żyj”.
Bo więcej niż złoto, więcej niż dźwięk,
więcej niż słowa bez dna —
to jak podnosisz drugiego człowieka,
gdy świat mu pęka na pół.
[Verse 2]
W tłumie twarzy, w biegu dni,
łatwo zgubić czyjś cichy krzyk,
ktoś się uśmiecha tylko po to,
by nikt nie pytał, co w nim jest.
Nie widać blizn na jego dłoniach,
nie słychać burzy w nim,
a jedno słowo może znaczyć
więcej niż tysiąc dni.
Bo możesz być kimś, a nie być nikim,
jeśli obok nie widzisz łez…
[Chorus]
Nie to, co masz — mówi kim jesteś,
nie twarz, nie blask, nie talent i styl.
Lecz każdy gest, gdy nikt nie patrzy,
każde „zostań”, każde „żyj”.
Bo więcej niż złoto, więcej niż dźwięk,
więcej niż słowa bez dna —
to jak podnosisz drugiego człowieka,
gdy świat mu pęka na pół.
[Bridge]
Kiedy gasną wszystkie światła,
i nie zostaje już nic,
czy ktoś będzie tam przy tobie,
czy zostaniesz tylko ty?
Nie licz tego, co zdobyłeś,
lecz ile dałeś