Styl
Rock
Album
Blizny wojowników
Jedno spojrzenie… I wszystko się zmieniło…
[Verse 1]
Minęła mnie — w tłumie gdzieś
Miasto ryczało, pękał czas
Jedno spojrzenie, krótki błysk
I nagle wiem — to nie jest nic
Nie było planu, żadnych słów
Tylko impuls, nagły ruch
Coś mnie ciągnie, coś mnie drze
I już nie mogę cofnąć się
[Pre-Chorus]
Zniknęła gdzieś — jak ślad we mgle
A ja stoję i tracę tlen
Rozsądek krzyczy: „zostaw to!”
Ale serce krzyczy — GO!
[Chorus]
Gaz do dechy — jadę przed siebie!
Nie zatrzyma mnie już nikt!
Nie wiem gdzie — lecz znajdę drogę
Bo czuję, że coś prowadzi mnie!
Silnik wyje, serce rwie
Każdy kilometr pali mnie
Nie odpuszczę — nie ma szans
Bo jej obraz w głowie trwa!
[Verse 2]
Puste drogi, zimny wiatr
Tylko asfalt — mój jedyny świat
Każdy znak prowadzi mnie
Jakby znał do niej każdy ślad
W głowie obraz — jeden kadr
Jej spojrzenie, cichy żar
Nie znam imienia, nie wiem kim jest
Ale wiem, że to właśnie ta
[Pre-Chorus]
Więc jadę dalej, nie ma stop
To już więcej niż mój los!
Nie ma odwrotu, nie ma gry
Albo ją znajdę — albo nic!
[Chorus]
Gaz do dechy — jadę przed siebie!
Nie zatrzyma mnie już nikt!
Nie wiem gdzie — lecz znajdę drogę
Bo czuję, że coś prowadzi mnie!
Silnik wyje, serce rwie
Każdy kilometr pali mnie
Nie odpuszczę — nie ma szans
Bo jej obraz w głowie trwa!
[Bridge]
Może ślepy pęd!
Może czysty błąd!
Ale czuję to —
Jakby poraził mnie prąd!
[Chorus]
Gaz do dechy — jadę przed siebie!
Nie zatrzyma mnie już żaden strach!
Nie wiem gdzie — lecz znajdę drogę
Bo czuję, że coś prowadzi mnie!
Silnik wyje, noc jak dym
A ja jadę — aż po świt
Jeśli ona gdzieś tam jest
To ją znajdę — muszę, wiesz!