Styl
Rock
Status
Premiera wkrótce
[Verse 1]
Wchodzisz cicho, gaśnie cały dzień,
Kawa stygnie, milknie każdy dźwięk.
Między nami tylko jeden krok,
A brzmi jak mur wysoki po horyzont.
Czytam ciebie z drżenia twoich powiek,
Choć nie wolno wypowiedzieć słów.
Jesteś portem, kiedy tonę w noc,
Lecz znów odpływam przed świtem.
[Chorus]
To nie jest ogień — to ciche tarcie szkła,
Każdy dotyk może rozbić nas.
Płoną okna, kiedy gaśnie cały świat,
Tylko tam możemy jeszcze trwać.
Zatrzymany czas, jeden skradziony szept,
Dwie samotne drogi przecinają się.
Zanim świt rozdzieli znowu nas,
Zostanie tylko ciche tarcie szkła.
[Verse 2]
Deszcz uderza w zimne szyby miast,
Nikt nie widzi, że zmieniliśmy bieg.
Nasze oczy znają każdy znak,
Choć od jutra znów będziemy grać.
Nie ma zdjęć i nie ma naszych imion,
Jest ta chwila, gdy mijamy się.
Cały świat odwraca wtedy wzrok,
A my niesiemy swój sekret.
[Bridge]
Powiedz tylko, że jeszcze warto iść,
Choć pod stopami kruszy się ten świat.
Może kiedyś los odwróci bieg,
A ciche szkło nie pęknie już.
[Chorus]
To nie jest ogień — to ciche tarcie szkła,
Każdy dotyk może rozbić nas.
Płoną okna, kiedy gaśnie cały świat,
Tylko tam możemy jeszcze trwać.
Zatrzymany czas, jeden skradziony szept,
Dwie samotne drogi przecinają się.
Zanim świt rozdzieli znowu nas,
Zostanie tylko ciche tarcie szkła.
[Outro]
Nie odwracaj się.
Jeszcze chwilę niech trwa ta noc.
Wystarczy, że wiem —
Byłaś tak blisko.