Styl
Punk
Album
Blizny wojowników
[Verse 1]
Cisza pamięta każdy mój strach
Nieprzespane noce, serce w popiół wplątane
Twoje słowa paliły jak ogień
Lecz nie zabrały całej mnie
Lęki rosły, burza w głowie trwała
Marzenia leżały na dnie
Ale w środku tlił się mały płomień
Który dziś wznosi mnie.
[Pre-Chorus]
Choć świat runął mi na głowę,
Coś w środku przetrwało
Mały płomień mimo łez,
Już pokazuje mi drogę
[Chorus]
Wstałam jak feniks z popiołu
Już nie spali mnie żaden cień
Z blizn zrobiłam skrzydła
I lecę wyżej niż chcesz
Z ognia bólu, z ciemnych godzin
Nowa siła w sercu płonie
Już nie szukam czyjejś drogi
Bo dziś odnajduję się
[Verse 2]
Nieprzespane noce już minęły,
Każda łza budowała mnie,
W ruinach dawnych marzeń,
Odnajduję siłę i lekkość,
Bo dopiero kiedy spadłam
Zrozumiałam, jak mam wzlecieć,
Radość w sercu wypełnia mnie,
I chcę, by każdy ją poczuł
[Bridge – delikatny]
Krzyczałam w pustkę, pytałam „dlaczego?”
Ale dziś wiem – z popiołu rodzi się
Siła, której nikt nie złamie,
I która niesie mnie w górę.
[Final Chorus – mocny, pełny band]
Ja już wstałam jak feniks z popiołu
I już nie zatrzyma mnie strach
Z moich blizn zrobiłam skrzydła
I wzniosłam się ponad ten świat
Bo gdy wszystko w tobie płonie,
I zostaje tylko pył.
Wtedy rodzi się prawdziwa siła
Która mówi – lecę dalej, żyję!