Styl
Rock
Album
Blizny wojowników
[Verse 1]
Z plecakiem pełnym naszych lat
Ruszyliśmy tam, gdzie kończy się świat
Szlaki znały każdy nasz krok
A wiatr niósł śmiech przez połoniny w mrok
Buty mokre, serca jak ogień
Każdy dzień był jak nowy rozdział w drodze
Nie pytaliśmy [Spoken Word] „co będzie jutro”
Bo tu i teraz było wszystkim, co mamy w środku
[Chorus]
Hej, Bieszczady – nasze miejsce
Gdzie noc pachnie dymem i szczęściem
Przy ognisku śpiew do rana
I gitara, co nigdy nie kłamie nam
Tam zostawiliśmy troski
I odnaleźliśmy siebie po trochu
Choć czas zabrał tamte dni
To w nas ten ogień dalej tli
[Verse 2]
Na szczytach cisza mówi więcej niż słowa
A każdy zachód to jak nowa rozmowa
Z samym sobą, z tym co w nas
Z tym, co gubimy, gdy przyspiesza czas
Ktoś grał akordy, ktoś śpiewał fałszem
Ale nikt tu nigdy nie był sam
Bo między ogniem a gwiazd blaskiem
Rodziły się historie, co zostaną na zawsze w nas
[Chorus]
Hej, Bieszczady – nasze miejsce
Gdzie noc pachnie dymem i szczęściem
Przy ognisku śpiew do rana
I gitara, co nigdy nie kłamie nam
Tam zostawiliśmy troski
I odnaleźliśmy siebie po trochu
Choć czas zabrał tamte dni
To w nas ten ogień dalej tli
[Guitar Solo]
[Bridge]
A kiedy życie nas rozrzuci gdzieś
Między betonem a pośpiechem dni
Zamknę oczy – znów tam jesteś
I słyszę, jak ta melodia brzmi
[Chorus – ciszej → mocniej]
Hej, Bieszczady – nasze miejsce
Gdzie noc pachnie dymem i szczęściem
Przy ognisku śpiew do rana
I gitara, co nigdy nie kłamie nam
Tam zostawiliśmy troski
I odnaleźliśmy siebie po trochu
Choć czas zabrał tamte dni
To w nas ten ogień dalej tli
[Outro]
Tam, gdzie kończy się świat…
[Whisper]
Zaczynaliśmy my…